Cześć! Niektórzy z Was pewnie zaczynają ferie, inni natomiast muszą ruszyć się z domu do szkoły po dwutygodniowym wypoczynku. Pamiętam, kiedy jeszcze chodziłam do liceum, a było to rok temu ciężko było mi się zebrać do powrotu do szkoły. Jeszcze w trzeciej klasie chodziłam i we ferie kilka razy na dodatkowe lekcje przygotowujące do matury.
Dużo osób nie cierpi rano wstawać, ja się akurat do tej grupki ludności nie zaliczam, bo wstawanie nie było dla mnie jakimś dużym problemem, chociaż lubię mieć kilka rzeczy zrobionych wieczorem, by rano móc o kilka minut dłużej poleżeć. Po pierwsze wieczorem musicie pomyśleć nad ubraniem, jeżeli wymagają one prasowania, zrób to dzień przed szkołą. Zdecydowanie dzięki temu szybciej wyprawisz się do szkoły. Po drugie, jeśli skończysz robić pracę domową, spakuj swoją torbę czy plecak, tak by na drugi dzień nie martwić się czy zabrałeś książkę czy zeszyt z ważnego przedmiotu.
Dzięki tym czynnościom rano będziesz musiał już tylko obudzić się, wziąć poranną toaletę, zjeść śniadanie, uczesać włosy i ubrać się.
Jestem ciekawa, która z tych czynności zajmuje Wam najwięcej czasu..? Piszcie w komentarzach. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz